Z jakiej firmy są najlepsze olejki eteryczne? Prawda, ranking i kryteria wyboru
Share
Prawda, której nie znajdziesz w reklamach
Olejki eteryczne to nie perfumy w ładnych butelkach. To potężne ekstrakty roślinne, które mogą działać terapeutycznie, ale tylko pod jednym warunkiem: że są czyste, autentyczne i dobrze przechowywane. A to nie zależy tylko od rośliny, ale przede wszystkim od firmy, która ją destyluje i rozlewa.
Ale… która firma oferuje najlepsze olejki?
Po pierwsze: co znaczy "najlepsze"?
Niektóre marki celują w zapach, inne w terapię. Jeszcze inne - niestety - w marketing. Zatem zanim odpowiemy na pytanie, musimy zdefiniować kryteria jakości:
Czystość i brak zanieczyszczeń - czy olejek nie zawiera pozostałości pestycydów, syntetycznych dodatków, rozpuszczalników?
Chemotyp i profil chemiczny - czy producent bada skład chemiczny partii i publikuje certyfikaty GC/MS?
Źródło pochodzenia - czy wiadomo, gdzie rosła dana roślina, jak była uprawiana i kiedy zbierana?
Sposób destylacji - np. czy olejek z róży był destylowany parą wodną, czy może... heksanem?
Data destylacji i numer partii - co pozwala na pełną identyfikowalność i kontrolę świeżości.
Opakowanie i przechowywanie - szkło, brak plastiku w kontakcie z olejkiem, zakraplacz (insert) - wykonany z specjalnego, chemicznie odpornego polipropylenu (PP).
Współpracujemy z producentami, którzy deklarują zgodność opakowań z normami migracyjnymi - m.in. Vessel Essential Oils (Grecja) i Aromatics International (USA). Oferowane olejki są butelkowane w ciemnym szkle, z insertami z polipropylenu o farmaceutycznej odporności chemicznej (PP), przetestowanymi pod kątem długotrwałego kontaktu z olejkami eterycznymi.
Jak poznać, że olejek jest naprawdę dobry?
Zwracaj uwagę na:
- pełną nazwę botaniczną i kraj pochodzenia
- informacje o destylacji i analizie GC/MS
- opakowanie bez plastiku wewnątrz
- transparentność producenta
Jeśli olejek opisany jest tylko jako „lawenda z Prowansji” - to jak kupowanie wina opisanego jako „czerwone, z Europy”.
Wybrani przez nas Liderzy rynku - marki premium
Aromatics International (USA) - od 20 lat na rynku - ceniona marka w środowisku profesjonalistów, o nieposzlakowanej opinii. Zapoznaj się z naszą ofertą organiczne olejki eteryczne
Prawdziwa elita wśród producentów. Wszystkie olejki są GC/MS tested, bezpośrednio od destylatorów. Oferują także informacje o dacie zbioru i destylacji, co jest rzadkością.Przykład: lawenda bułgarska (Lavandula angustifolia) - partia destylowana 06.2023, zawartość linalolu: 34,81%, octanu linalilu: 40,06%.
Vessel Essential Oils (Grecja)
Mała, ale nadzwyczaj precyzyjna destylarnia. Olejki z oregano, tymianku i mastyksu osiągają poziomy terapeutyczne rzadko spotykane na rynku. Działają także jako dostawcy surowców do laboratoriów fitoterapeutycznych. Koniecznie sprawdź ich ofertę na olejki eteryczne naturalne.
5 pytań, które musisz zadać zanim kupisz olejek
- Czy olejek ma pełną nazwę botaniczną i chemotyp?
- Czy dostępny jest aktualny certyfikat GC/MS?
- Czy producent podaje kraj i metodę destylacji?
- Czy firma opisuje konkretną partię, czy tylko produkt „w ogóle”?
- Czy opakowanie jest z ciemnego szkła?
Deklaracje zakresów
Na rynku są firmy, które publikują zawartość głównych związków chemicznych (np. linalol, octan linalilu), ale w formie zakresów - np. „linalol: 25-42%”. Brzmi profesjonalnie, ale… Taki zakres pochodzi zwykle z literatury fachowej i odnosi się do ogólnych wartości typowych dla danej rośliny (np. lawendy lekarskiej), a nie do konkretnej partii produktu. Producent nie musi wówczas badać swojego olejku - wystarczy, że przytoczy dane książkowe.
A to oznacza, że:
- nie wiesz, co dokładnie znajduje się w butelce,
- nie możesz ocenić, czy olejek jest bezpieczny (np. pod kątem drażniących związków),
- nie masz pewności, czy osiąga poziomy terapeutyczne.
Dlatego zawsze zwracaj uwagę, czy producent udostępnia rzeczywisty certyfikat GC/MS dla konkretnej partii, a nie tylko deklarację typowych zakresów z literatury. Prawdziwa jakość to konkret, nie ogólnik.
Prawdziwa jakość olejku nie tkwi w ładnej butelce ani nawet w egzotycznej nazwie. Leży tam, gdzie są dane GC/MS, konkretna partia, data destylacji, transparentność producenta i opakowanie, które nie niszczy tego, co roślina dała najlepszego. Jeśli nie znajdujesz tych informacji - to nie jest olejek terapeutyczny. To pachnąca loteria.